Kiedy widzisz towar w sklepie na półce, przeglądasz stronę internetową firmy czy decydujesz się na zakup przedmiotu online, masz pewne wyobrażenia na temat tego, co kupujesz. Wpływa na to wiele czynników, od koloru etykiety, przez treść po cenę. Marki, które stawiają na spełnienie potrzeb kupujących, często wykorzystują do tego tzw. design thinking. Co to jest, jak często mu ulegamy i na czym dokładnie polega? Sprawdzamy.

Czym jest design thinking?

W szerokim znaczeniu design thinking to twórcze rozwiązywanie problemów stawiające człowieka jako centralny punkt odniesienia. Oznacza to, że wszystkie wdrażane pomysły, mają spełnić jego oczekiwania. Właśnie dlatego ta metoda jest tak często wykorzystywana w marketingu. Przekłada się to na projektowanie i wprowadzanie na rynek takich produktów czy usług, które są realnym odzwierciedleniem potrzeb człowieka. Coraz to nowsze rozwiązania mają prowadzić do spełnienia zamierzonego celu biznesowego.

Design thinking, czyli myślenie projektowe, wykorzystuje się w wielu branżach. Konieczna jest do tego dobrze opracowana strategia, a także dostęp do wybranych narzędzi. Co ciekawe, ta metoda świetnie działa zarówno na osoby, które mają pojęcie o danym produkcie czy usłudze na rynku, a także zupełnie nieświadomych. Wtedy celem jest wzbudzenie potrzeby posiadania danej rzeczy czy skorzystania z oferty. Bardzo często wykorzystuje się tu wrażenia wizualne, dotykowe, a także głębokie odczucia. Nad efektem design thinking pracuje często cały zespół specjalistów i ekspertów z wielu dziedzin.

Z czego składa się design thinking?

Design thinking składa się z 5 głównych etapów, które przeprowadza się krok po kroku.

Pierwszym z nich jest empatia, czyli poznanie swojej grupy odbiorców i zrozumienie jej potrzeb. Jak to działa? Specjaliści od design thinking stawiają tu przede wszystkim na obserwacje. Dokładnie wiedzą, gdzie przebywają potencjalni klienci, a następnie przyglądają się ich wątpliwości, pytaniom czy oczekiwaniom.

Drugim etapem jest zdefiniowanie problemu. To kluczowe, aby podczas późniejszej pracy móc się do niego odnieść oraz wybrać dobry kierunek. W praktyce jest to po prostu analiza odpowiedzi, statystyk czy też badań na wybranej grupie odbiorców.

Kolejny krok to szukanie rozwiązań. Na podstawie wszystkich zebranych danych, następuje najbardziej kreatywny etap, czyli burza mózgów. Każdy zespół specjalistów może korzystać ze specjalnych metod, które ułatwią zebranie pomysłów i wybranie najlepszych z nich.

Tworzenie prototypów to kolejny element design thinking. Wykwalifikowane do tego osoby tworzą wstępną wizualizację pomysłu, aby przetestować go na wybranej grupie odbiorców.

I tu dochodzimy do piątego etapu, czyli testów. Pozwala sprawdzić w praktyce, jak działa wymyślona kampania reklamowa czy zmiana procesów w firmie. Wnioski powinny być kluczowe do zastanowienia się, czy cel został spełniony.

Design thinking w praktyce – czy warto?

Powyżej wymienione etapy design thinking to tylko krótkie podsumowanie tego, co dzieje się w zespołach projektowych. W praktyce proces ten jest dość złożony. Pracuje się nad nim tak długo, aż uzyska się najlepsze rozwiązanie. Każdy projekt różni się też od siebie grupą docelową, kanałami komunikacji czy branżą. Ponadto kreowanie dobrego wrażenia dotyczy często wielu aspektów, od logo firmy, przez pozycjonowanie sklepów po finalny produkt wypuszczony na rynek.

Design thinking może dotyczyć zarówno wprowadzenia innowacyjnego produktu na rynek, zmiany wizerunku firmy, jak i stworzenia skutecznej kampanii reklamowej w internecie. Efekt, który zobaczy potencjalny klient, nie zawsze jest trafiony. Wtedy konieczne jest poszukiwanie kolejnych twórczych i nieszablonowych metod na dotarcie do konkretnej grupy odbiorców.

Konsumenci często nie mają pojęcia, że kupili przedmiot, który nie tylko spełnia konkretną funkcję, ale także jest odzwierciedleniem wielu innych indywidualnych potrzeb. Przykładem mogą być tu marki premium, urządzenia z najwyższej półki czy ubrania z rzucającym się w oczy logo. Z jednej strony, są one przedmiotem codziennego użytku, z drugiej jednak gwarantują lepsze samopoczucie, większą pewność siebie czy prestiż. Oczywiście nie dotyczy to każdego kupującego, jednak osoby zajmujące się design thinking doskonale wiedzą, do kogo kierują swój przekaz.

W praktyce design thinking może przynieść wiele korzyści firmie, szczególnie jeśli konkurencja nie analizuje tak bardzo potrzeb swojej grupy odbiorców. Ponadto etap testów wstępnie może pokazać, czy przekaz jest trafiony. Nie trzeba zatem przeprowadzać całej kampanii reklamowej, aby dowiedzieć się, jak ona działa na potencjalną grupę odbiorców. Design thinking to też szansa na wdrożenie nieszablonowych projektów, które mogą przynieść zaskakujące rezultaty. Często też są wyznacznikiem nowych trendów w branży.

Zdjęcie główne: Startup Stock Photos / pexels.com

Autor